projektywny smart

Dlaczego metoda SMART nie działa?

Ile razy próbowałeś osiągnąć wyznaczone cele? Udowodniono naukowo, że wyznaczanie sobie celów, zarówno tych życiowych, jak i zawodowych ma podobno pozytywny wpływ na naszą motywację do działania i ciągły rozwój. Jednak czy aby na pewno? Medal ma dwie strony. Za każdym razem, gdy nie wyjdzie, to co sobie założyliśmy, czujemy się jak przegrani, którzy muszą zaczynać od nowa. Zamiast wstać, otrząsnąć się i iść dalej, odkładasz wszystko na później, a motywacja znika tak szybko, jak się pojawiła.

Jeżeli jesteś bardziej zdeterminowany, możliwe, że sięgniesz do książek z dziedziny rozwoju osobistego, w których znajdziesz uniwersalne metody, które w precyzyjny sposób pokażą Ci, jak osiągać cele. Teraz moje pytanie, to dlaczego mimo tego znowu Ci nie wyszło?

Jednym z moich własnych odkryć była metoda SMART. Dobrze znana w środowisku coachingowym i rozwojowym metoda, zakłada, że realizacja celu, w dużej mierze zależy od właściwego sformułowania oraz zaplanowania działań składających się na jego osiągnięcie. Dzięki niej, faktycznie moje projekty stały się precyzyjne, jednak odkryłem, że to za mało w conajmniej dwóch sytuacjach. Pierwsza z nich to moment w którym miałem zacząć działać, a druga to gdy już działałem, ale wydarzyło się coś niespodziewanego i przerywałem działanie. Aby rozwiązać te dwa problemy, stworzyłem alternatywę lub bardziej uzupełnienie znanych już metod.

Czym jest metoda SMART

Metoda SMART to taki sposób formułowania celów, który sprawia, że przestają być ogólne i zaczynają być realne do wykonania. Skrót SMART oznacza pięć cech dobrze zdefiniowanego celu:

  • konkretny (Specific),
  • mierzalny (Measurable),
  • osiągalny (Achievable),
  • istotny (Relevant)
  • określony w czasie (Time-bound)

Koncepcja została opisana w 1981 roku przez George’a T. Dorana w kontekście zarządzania w firmach, w środowisku biznesowym, gdzie problem był bardzo praktyczny: menedżerowie wyznaczali cele, które były zbyt ogólne, trudne do zmierzenia i w efekcie… nie były realizowane. Na tamte czasy było to bardzo nowatorskie podejście, które pozwoliło wprowadzić nowy porządek, a zamiast pustych deklaracji handlowców, które brzmiały “poprawię wynik” nabierały bardziej konkretnych kształtów. Z czasem, jak to bywa w życiu, metoda wyszła poza biznes i zaczęła być stosowana nie tylko w świecie biznesu, ale również w edukacji, sporcie i rozwoju osobistym, a jej główną funkcją było uporządkowanie myślenia i nadanie kierunku, choć sama w sobie nie gwarantuje jeszcze działania.

Dlaczego metoda SMART nie działa?

Przez lata próbowałem różnych metod wyznaczania celów. Zgodnie z procedurą i dobrą praktyką moje cele były SMART. Zauważyłem jednak, że to za mało. Brakuje w niej jeszcze czegoś. Problem z uniwersalnymi poradami i metodami – nawet tymi najlepszymi – jest taki, że są… uniwersalne. A ty i ja jesteśmy wyjątkowi. W moim przypadku, pojawiała się luka między planowaniem, a działaniem. U innych problem może pojawić się gdzieś indziej. Niezależnie od przyczyny, odkryłem, że metoda SMART, w przedstawionej formie, nie sprawdza się, ponieważ koncentruje się tylko na definiowaniu celu, a nie daje odpowiedzi co robić.

Teoretycznie tworzy jasny kierunek, ale nie buduje systemu działania, który można wdrożyć, aby osiągać to co chcemy, niezależnie od motywacji i warunków dnia codziennego. Cała teoria zakłada, że wystarczy dobrze zdefiniowany cel, aby działanie pojawiło się automatycznie, co w rzeczywistości jest rzadko spotykane.

Teoria nie uwzględnia najważniejszego elementu, czyli człowieka i jego spadków energii, braku czasu ani momentów, w których pojawia się szara rzeczywistość. Gdyby tego było mało, każde odejście od celu, nawet minimalne, w postaci jednego odpuszczonego treningu, często kończy się tragedią i przerwaniem całego procesu. Co więcej, obsesyjne skupienie na celach, zamiast na powtarzalnym działaniu buduje w człowieku presję i niechęć kontynuowania działania w przypadku porażki. SMART dobrze porządkuje myślenie na początku, daje odpowiedź jak poprawnie zdefiniować cele, ale nie radzi sobie z tym, co najważniejsze – czyli regularnym działaniem w zmiennych, nieidealnych warunkach zwanych życiem.

W odpowiedzi na niedoskonałość metody i dostrzeżenie braków w modelu SMART, głównie jego statyczność, pojawiło się w praktyce uzupełnienie go o dwie kolejne litery. Tak powstał model teoretycznie lepszy i mądrzejszy, niż pierwowzór, czyli model SMARTER, który dodał dwa brakujące elementy:

  • ocenę (Evaluation)
  • przegląd (Review).

Dzięki temu cel przestał być tak sztywny, a zamienił się w elastyczny punkt, który może adaptować się faktycznie do rzeczywistości. Przestajemy mierzyć tylko postęp (M), ale też go analizujemy pod innym kątem, np. dlaczego postęp wygląda właśnie tak, a nie inaczej, a co najważniejsze zaczynamy korygować działania zgodnie z potrzebą na bieżąco.

Model DRIVE

To, czego brakuje w metodzie SMART i SMARTER to ruch. Poziom na którym przechodzimy od planowania do działania, niezależnie od warunków, realizując projekt w postaci wprowadzenia nowego nawyku lub nabycia nowej umiejętności. W moim modelu działania DRIVE, proponuje zastosowanie znanych już metod, ale również uzupełnienie ich o dodatkowe elementy, takie jak powtarzalność, wpływ i zmienność, czyli o plan awaryjny na gorszy dzień.

1. Kierunek (Direction)

W pierwszym etapie procesu, korzystasz z metody SMART. Definiujesz cel, ale tylko jako kierunek, nie jako ostateczne rozwiązanie. Określasz gdzie chcesz dojść i w jakim czasie. Jest to warstwa orientacyjna, nie operacyjna. Musisz sprawdzić, czy to co sobie założyłeś/aś jest zgodne z Tobą.

2. Powtarzalność (Routine)

W modelu DRIVE nie chodzi o perfekcję, tylko o powtarzalność. To właśnie regularne, nawet niewielkie działania budują efekt w czasie. Większość ludzi koncentruje się na planie – dopracowuje szczegóły, szuka najlepszej metody, odkłada start na „lepszy moment”. Problem w tym, że plan nie daje efektów. Efekty daje tylko to, co powtarzasz. Dlatego zamiast tworzyć idealny plan, musisz zbudować system prostych, powtarzalnych zachowań. Takich, które jesteś w stanie wykonać niezależnie od dnia i nastroju.

Możesz wykonać najsłabszy trening lub przebiec 4km chociaż w planie było 10km. Masz wykonać mały krok do przodu, pomimo wszystkich przeciwności losu i za wszelką cenę nie przerywać ciągłości wykonywanej czynności. Każde wykonanie wzmacnia nawyk i obniża opór przed kolejnym działaniem. Kluczowe pytania brzmią:

Co muszę robić regularnie, żeby pojawił się efekt?

Czy jestem w stanie powtarzać to przez dłuższy czas?

3. Wpływ (Impact)

Nie każde działanie, które wykonujemy, ma znaczenie, albo nie tak duże jak nam się wydaje. Możesz być zajęty, zmęczony i mieć poczucie ruchu… ale w rzeczywistości stoisz w miejscu. To jedna z najczęstszych wymówek. Robienie rzeczy łatwych i mało znaczących, które nie przesuwają Cię do przodu, to strata czasu. W modelu DRIVE liczy się działanie, które ma realny wpływ. Każdy dzień powinien zawierać choć jeden ruch, który ma znaczenie, a nie tylko daje pozorne uczucie działanie. Dlatego zadaj sobie pytanie:

Czy to, co robię, faktycznie przybliża mnie do celu?

4. Zmienność (Variability)

System musi działać w realnych warunkach. A realne warunki i rzeczywistość są takie, że nie wiedzieć czemu, ale zawsze urodziny teściowej wypadają w dni treningowe. Dlatego określ wcześniej, co robisz w przypadku, gdy wypadnie coś niespodziewanego, nie masz czasu lub zwyczajnie nie masz siły. Określ konkretny plan awaryjny na takie sytuacje. Skrócenie treningu, zmiana jego miejsca lub czasu. Zrób wszystko, aby zachować ciągłość i aby mieć poczucie, że nie odpuściłeś, w momencie kiedy mogłeś. Zadaj sobie pytanie:

Czy mam plan awaryjny na wypadek niespodziewanych sytuacji?

5. Ocena (Evaluation)

Kluczowe, nie oceniasz tylko sprawdzasz czy wciąż idziesz we właściwym kierunku. Na podstawie danych, które oczywiście zbierasz w trakcie, wprowadzasz potrzebne zmiany: obniżasz próg wejścia, jeśli był za wysoki, zmieniasz godziny działania, jeśli nie pasowały do dnia, upraszczasz zasady, jeśli były zbyt złożone. Zamiast trzymać się pierwotnego planu za wszelką cenę, traktujesz go jako wersję roboczą. System ma być elastyczny i odporny na zmienne warunki, dlatego każda korekta zwiększa jego skuteczność. To właśnie tutaj pojawia się przewaga nad SMART – nie próbujesz dopasować siebie do planu, tylko plan do siebie, dzięki czemu jesteś w stanie utrzymać ciągłość działania. To ma być neutralna analiza. Regularnie, w zależności od określonego celu, zadajesz sobie cztery pytania:

  • Co działało?
  • Co nie działało?
  • Gdzie był opór?
  • Co zmieniam lub co się zmieniło?

Podsumowanie

Będę szczery.

To nadal model, który wymaga systematyczności i pracy. SMART pomaga dobrze nazwać cel. SMARTER pozwala go korygować, a DRIVE sprawia, że zaczynasz działać i nie przestajesz. To nie cel decyduje o wyniku, tylko to co robisz w gorszy dzień i wtedy kiedy Ci się nie chce.